Ciekawostki

Najbardziej amerykańskie tramwaje w Polsce?
Warszawskie Trzynastki to młodsi bracia jednych z najbardziej słynnych i charakterystycznych tramwajów świata. Ich historia rozpoczęła się w latach 30. w USA. Rozwój motoryzacji sprawił, że szefowie amerykańskich przedsiębiorstw tramwajowych poszukiwali nowej konstrukcji, która mogłaby wygodą, szybkością i bezpieczeństwem konkurować z samochodami. Powstał tramwaj, który pojawił się w blisko 40 miastach USA – największe z nich to Nowy Jork, Chicago, Boston, Waszyngton czy Los Angeles. Wagon nazwano PCC od nazwy organizacji zrzeszającej przedsiębiorstwa tramwajowe – President Conference Commitee. Były naprawdę nowoczesne – szybkie, z wygodnym jasnym wnętrzem, wykonane w całości z metalu i na dwóch wózkach. Na dodatek, były bardzo ładne – w stylu art deco. Opływowe i obłych kształtach. Po II wojnie światowej amerykański cud techniki trafił do odbudowującej się Europy. Technologia zastosowana w tramwajach PCC zaczęła podbijać Europę, głównie Belgię, Holandię, Szwecję oraz Czechosłowację. W tym czasie w Polsce rozpoczęły się prace studialne, które miały doprowadzić do powstania polskiego tramwaju tej klasy. Rozważano różne rozwiązania, nawet zakup szwedzkiej wersji tramwajów PCC. Zdecydowano się na inne rozwiązanie, również dlatego że żelazna kurtyna coraz szczelniej dzieliła Europę i nawet zakup tramwaju stał się trudny.

Źródło: en.wikipedia.org

Najbardziej czechosłowackie tramwaje w Polsce

W Czechosłowacji już pod koniec lat 40. XX wieku zaczęto produkować tramwaje Tatra T1 oparte na rozwiązaniach PCC. Licencję kupiła firma ČKD-Tatra w 1948 roku. Ten model i kilka innych wersji i odmian, ale podobnych do pierwszego, wyprodukowano w Czechosłowacji w liczbie niemal 20 tysięcy egzemplarzy. Jeździły i wciąż jeżdżą one w wielu krajach współtworzących obóz politycznych z byłym ZSRR. Można je było spotkać w samej Czechosłowacji, NRD, Bułgarii, republikach ZSRR, Egipcie, Rumunii, Jugosławii, a nawet w Korei Północnej. Trafiły także do Warszawy w 1955 roku. Dwa czechosłowackie wagony zostały przez stołecznych tramwajarzy bardzo dobrze przetestowane i zbadane. Następnie konstrukcja została odwzorowana w chorzowskich zakładach Konstal i tak się rozpoczęła historia tramwaju 13N. Pierwsze Trzynastki bardzo przypominały swoje czechosłowackie pierwowzory. Na pierwszy rzut różniły się tylko kształtem dachu.

Zdjęcie Tatry T1

Źródło: pl.wikipedia.org

Bez ogrzewania, ale gotowe na zimę Tramwaj nie posiada ogrzewania przedziału pasażerskiego. Na okres zimowy ciepłe powietrze z rozrusznika i silników przy pomocy specjalnych kanałów kierowane jest do wnętrza, a nie pod tramwaj. Zmiana trybu z letniego na zimowy musi być przeprowadzona w zajezdni.

Rysunek techniczny tramwaju 13N